La femme Nikita - Section One - portal

Temat: przywrócenie połączeń w okilicahc Strzelina
Za stroną Telewizji Strzelin:

Wznowione połączenie na trasie Strzelin - Łagiewniki

Do roku 2012 mają być gotowe polskie autostrady oraz połączenia pociągów
ekspresowych. Fakt ten ma związek z wydobyciem surowców na Dolnym Śląsku.
Obecnie bowiem zapotrzebowanie na kruszywo do budowy dróg jest tak duże, że
Urząd Marszałkowski podjął decyzję o wsparciu i przejęciu linii kolejowych
położonych w pobliżu kopalń, tak by potrzebne kruszywa były transportowane
drogą kolejową.
Starosta Norbert Raba poinformował, że w tej chwili rozpatrywany jest
wniosek powiatu i Urzędu Marszałkowskiego otwarcia na nowo linii kolejowej
Łagiewniki - Kondratowice - Strzelin, jak również Ciepłowody -
Kondratowice - Strzelin. Wiąże się to z trzema kopalniami usytuowanymi na
terenie gminy Kondratowice.

Co na tym zyska powiat strzeliński?

Po pierwsze nasze drogi będą odciążone od transportu 30, 40-tonowego. Po
drugie prawo mówi, że każda linia kolejowa musi mieć również połączenia
osobowe, a to oczywista korzyść dla mieszkańców.

Marszałek Wild pracuje obecnie nad wnioskiem o przejęcie linii kolejowej,
jej modernizację i uruchomienie, a całe przedsięwzięcie będzie finansowane z
pieniędzy województwa dolnośląskiego

gregorr


Źródło: topranking.pl/1572/przywrocenie,polaczen,w,okilicahc,strzelina.php


Temat: przywrócenie połączeń w okilicahc Strzelina
On 16 Maj, 17:42, "gregorr" <grego@gazeta.plwrote:


Za stroną Telewizji Strzelin:
Starosta Norbert Raba poinformował, że w tej chwili rozpatrywany jest
wniosek powiatu i Urzędu Marszałkowskiego otwarcia na nowo linii kolejowej
Łagiewniki - Kondratowice - Strzelin
gregorr


Ech... Co niby mieliby wozić z Łagiewnik do Strzelina??


Źródło: topranking.pl/1572/przywrocenie,polaczen,w,okilicahc,strzelina.php


Temat: przywrócenie połączeń w okilicahc Strzelina
On 18 May 2007 13:25:21 -0700, Michał <tata.dil@gazeta.plwrote:


On 16 Maj, 17:42, "gregorr" <grego@gazeta.plwrote:
| Za stroną Telewizji Strzelin:

| Starosta Norbert Raba poinformował, że w tej chwili rozpatrywany jest
| wniosek powiatu i Urzędu Marszałkowskiego otwarcia na nowo linii kolejowej
| Łagiewniki - Kondratowice - Strzelin

| gregorr

Ech... Co niby mieliby wozić z Łagiewnik do Strzelina??


Kruszywo??? Napewno z Targowicy przez Ciepłowody i Kondratowice,
mówiono już o tym 2 lata temu.

Ogólnie jeśli to będzie prawdą... o kur*a ale rewelacja :-)

Alekloco


Źródło: topranking.pl/1572/przywrocenie,polaczen,w,okilicahc,strzelina.php


Temat: [Dziennik Polski} Głos w sprawie ekspresów
http://dzisiaj.dziennik.krakow.pl/dzisiaj/i/Brzesko/07/07.html

Głos w sprawie ekspresów

Niektóre ekspresy zatrzymują się na dużo mniejszych stacjach
kolejowych niż dworzec w Brzesku. Dlaczego więc PKP tak się upierają?
   W "Dzienniku Polskim" z 14 sierpnia ukazała się notatka mówiąca o
tym, że dyrekcja Polskich Kolei Państwowych nie zgadza się na
zatrzymywanie się niektórych pociągów ekspresowych na dworcu w
Brzesku. Taki wniosek składały władze powiatu. Zwrócił się do nas
Czytelnik, pan Krzysztof S., który podzielił się z nami ciekawymi
spostrzeżeniami na ten temat.

   - Starostwo powinno poprosić kolej o wyjaśnienie, dlaczego w
Brzesku postój pociągu ekspresowego jest niemożliwy - twierdzi
Krzysztof S. Nasz Czytelnik podaje nam przykłady postojów ekspresów na
mniejszych stacjach. W Prabutach zatrzymuje się ekspres 5300
"Heweliusz", zaś w Łapach ekspres 1710 "Mickiewicz". Obie stacje
znajdują się blisko dużych węzłów kolejowych - Prabuty koło Iławy,
Łapy niedaleko Białegostoku. - Argumentacja, że każdy dodatkowy postój
powoduje wydłużenie czasu jazdy jest nieprawdą. Na przykład pociąg
pośpieszny "Światowid" zatrzymujący się na stacji Brzesko, jedzie na
odcinku Tarnów - Kraków dokładnie przez taki sam odcinek czasu, co
pośpieszny "Ślązak", który w Brzesku postoju nie ma - uważa nasz
rozmówca.

   Na trasie Kraków - Tarnów kursują trzy ekspresy, wszystkie w
dalszej fazie kursu wjeżdżają na Centralną Magistralę Krajową. Zdaniem
naszego Czytelnika jeden z nich mógłby zatrzymywać się nie w Bochni,
tylko w Brzesku. Tym bardziej, że ani do "Pienin", ani do "Małopolski"
tak wielu pasażerów nie wsiada - argumentuje. Krzysztof S., częsty
pasażer PKP narzeka też na brak dostępności do biletów z rezerwacją
miejsc. Niebawem ten problem zostanie rozwiązany, pasażerowie
odjeżdżający z Brzeska będą mieć taką możliwość. Nie ma jednak
możliwości dokonania tego obecnie, na przykład kupując bilet u
konduktora z tzw. dopłatą. Dochodzi do idiotycznej sytuacji, kiedy na
przykład taki "Przemyślanin" mknie do Szczecina z pustymi miejscami
sypialnymi i kuszetkami a chętnych na skorzystanie z nich nie
brakuje - denerwuje się Krzysztof S. Obecnie rezerwacji można dokonać
jedynie w Tarnowie i Bochni (mowa oczywiście o najbliższych stacjach).

   Nasz Czytelnik zwraca też uwagę na inne - jego zdaniem - absurdy.
Na przykład pociąg pospieszny jadący do Wrocławia zatrzymuje się w
Brzesku, w drodze powrotnej już nie. Między godzinami 9.00 a 15.00
brzeszczanin nie może skorzystać z żadnego z czterech pociągów
odjeżdżających z Krakowa na wschód, żaden się w Brzesku nie
zatrzymuje. Zastanawiające jest, że "Presovcan", który w Brzesku nie
ma postoju, w Tuchowie już przystaje. Zadumę może też spowodować to,
że dostęp do pociągów pośpiesznych mają pasażerowie odjeżdżający z
Sędziszowa Młp., Szydłowca, Wolicy, Suchedniowa, Żmigrodu, Pleszewa,
Ziębic i Strzelina. - Wszystkie te stacje są mniejsze od dworca w
Brzesku. Proszę, aby pani poruszyła jeszcze ten temat na łamach
"Dziennika". Być może wreszcie się coś zmieni i brzeszczanin, który
dłużej zabawi w Tarnowie, będzie mógł powrócić do domu na przykład
pociągiem pośpiesznym o 23.23., a nie czekać wiele godzin w
poczekalni. Proszę też zwrócić uwagę na brak toalet, brak kasy z
rezerwacją (taka, jak już wspomnieliśmy, niebawem będzie - przyp. ZS)
i brak nadziei na zgodę kolei, aby w Brzesku zatrzymywało się więcej
pociągów. Czy kolej jest dla nas, czy my dla kolei? - pyta Krzysztof
S.

Zofia Sitarz


Źródło: topranking.pl/1571/dziennik,polski,glos,w,sprawie,ekspresow.php


Temat: Był sobie most
Był sobie most

Wtorek, 24 sierpnia 2004r.

Kilometr za węzłem Bielańskim nad autostradą stoi wiadukt. Łączy ze sobą...
dwa pola. Zbudowali go jeszcze Niemcy. Wiaduktem mogłaby biec alternatywna
trasa do największego kompleksu hipermarketów w tej części kraju. Ale nie
pobiegnie.

Gdyby jadąc drogą krajową nr 5 w kierunku Świdnicy za Cargilem, a przed lasem
skręcić w lewo, po kilkusetmetrach polną, błotnistą drogą dojedziemy do
wiaduktu nad autostradą. Bez żadnych problemów mogłyby się na nim minąć dwa
samochody osobowe. Ale po jego drugiej stronie, aż do wsi Zabrodzie prowadzi
także polna droga tyle, że w jeszcze gorszym stanie.

Jeszcze więcej sklepów

- Wiadukt, jak wszystkie obiekty inżynierskie w pasie autostrady, należy do
Generalnej Dyrekcji Dróg Krajowych i Autostrad. Ale już drogi dojazdowe
należą do gmin i to ich należy pytać dlaczego nie jest wiadukt używany - mówi
inż Stefan Rewiński, doradca we wrocławskim oddziale generalnej dyrekcji dróg.

Południowa część drogi należy do gminy Kobierzyce. To na jej terenie leżą
Bielany Wrocławskie i wciąż rozrastający się tam kompleks hipermarketów.
Jeszcze kilka miesięcy temu po drugiej stronie od znanych nam dobrze sklepów
rosła trawa. Teraz w błyskawicznym tempie powstaje nowe centrum handlowe
Bielany II.

- Jego pierwsza część ma ruszyć jeszcze w tym roku - mówi Ryszard Pacholik,
wójt gminy Kobierzyce.

Obiekt będzie miał początkowo powierzchnię 11 tys mkw., a w następnych latach
zostanie powiększona do 25 tys mkw. powierzchni handlowej. W jego skład
wejdzie także stacja benzynowa oraz restauracja i duży parking na kilkaset
aut.

Nie ma pieniędzy

Co co oznacza dla wrocławian nietrudno się domyśleć. Jeszcze więcej aut
przedzierających się przez najbardziej ruchliwy punkt na drogach Dolnego
Śląska - węzeł bielański. Ulicą Karnonowską, która jest praktycznie jedynym
wjazdem do Wrocławia od południa, już teraz codziennie wjeżdża ok. 25 tys
samochodów. Gdy ruszą kolejne hipermarkety na węźle będzie jeszcze ciaśniej.

Przez nieużywany wiadukt z drugiej strony kompleksu można by poprowadzić
drogę, która przez Zabrodzie łączyłaby drogę na Świdnicę z ul. Mokronoską we
Wrocławiu. Jednak władze nie są zainteresowane wybudowaniem takiej drogi.

- Zgadzam się, że taka droga byłaby potrzebna, ale powiatu nie stać na
samodzielne sfinansowanie jej budowy - mówi Andrzej Wąsik, starosta powiatu
wrocławskiego ziemskiego.

Odciążyć węzeł zepsuta drogą

Także władze miasta twierdzą, że ta inwestycja byłaby zbyt kosztowa i
twierdzą, że kłopot z południowymi wjazdami do miasta rozwiążą inaczej.

- Remontujemy ulicę Czekoladową i ona będzie alternatywnym dojazdem na
Bielany - mówi Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia odpowiedzialny za
inwestycje. - A żeby skierować część ruchu inną trasą zamierzamy wyremontować
wylot na Strzelin, czyli ulice Bardzką i Buforową. Ta droga będzie gotowa w
do 2007 roku.

Zdaniem władz miasta powinno to w znaczny sposób odciążyć węzeł bielański, bo
jadąc w kierunku Strzelina można dotrzeć do autostrady A4 w rejonie Krajkowa.
Wyremontowanie Bardzkiej i Buforowej miałoby spowodować, że wszyscy
wyjeżdżający na wschód - w kierunku Katowic i Krakowa - wyjeżdżaliby z miasta
właśnie tą trasą. Kłopot w tym, że od granic Wrocławia do autostrady jest
kilka kilometrów drogi, która jest w opłakanym stanie technicznym. A więc
skutecznie zniechęca do podróżowania tą trasą.

Nasz Komentarz:

Wiadukt, którzy zbudowali Niemcy, zgodnie z ich planami miał stać się częścią
prowadzącej tamtędy drogi. Minęło pół wieku a o drodze nikt nawet nie
pomyśli. Oczywiście zburzenie wiaduktu byłoby zwykłym marnotrawstwem, więc i
na to nikt się nie zdecyduje. Wychodzi więc na to, że przez następne lata
generalna dyrekcja dróg jak co roku będzie wydawać kilkadziesiąt tysięcy
złotych na utrzymanie wiaduktu łączącego dwa pola.

Bartłomiej Knapik - Słowo Polskie Gazeta Wrocławska

Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,538,15204830,15204830,Byl_sobie_most.html


Temat: Był sobie most
> Gdyby jadąc drogą krajową nr 5 w kierunku Świdnicy za Cargilem, a przed lasem
> skręcić w lewo, po kilkusetmetrach polną, błotnistą drogą dojedziemy do
> wiaduktu nad autostradą. Bez żadnych problemów mogłyby się na nim minąć dwa
> samochody osobowe.

Zdaje się, że kiedyś na rowerze przejeżdżałem przez ten wiadukt i nie odniosłem
wrażenia żeby tam się mogło mijać coś większego od dwóch rowerów. Albo nie o
tym samym wiadukcie mówimy. Zresztą takich kładek nad autostradą jest więcej
np. na wysokości Sadkowa (tego na drodze 347 w stronę Kątów Wr). Służyły do
lokalnej komunikacji, żeby chłop z jednej wsi do drugiej odległej o 2 km nie
musiał jechać dookoła 20 km.

> Śląska - węzeł bielański. Ulicą Karnonowską, która jest praktycznie jedynym
> wjazdem do Wrocławia od południa, już teraz codziennie wjeżdża ok. 25 tys
> samochodów. Gdy ruszą kolejne hipermarkety na węźle będzie jeszcze ciaśniej.
>
Żeby tylko to ;-) Wg koncepcji naszych kochanych i mądrych urzędników
Karkonoska będzie jednym z 2 dojazdów do szumnie zapowiadanego jako ósmy, a
może i od razu dziewiąty cud świata Obszaru Aktywacji Gospodarczej, który
zapewni nam świetlaną przyszłość mlekiem i miodem płynącą ;-) Pewnie taką samą
jak przynoszące ciągłe straty Dolnośląskie Centrum Hurtu Rolno - Spożywczego na
Karmelkowej, o którego lokalizację miasto biło się zażarcie z gminą Kobierzyce.
Wygraliśmy i mamy dzięki temu przyjemność dopłacania do tej balansującej na
krawędzi bankructwa nadętej pseudoinwestycji. A Kobierzyce postawiły sobie
centrum Bielany i odpis z podatku dochodowego firm zlokalizowanych na jego
terenie wpływa do kasy gminy. To tam na marginesie.

> - Zgadzam się, że taka droga byłaby potrzebna, ale powiatu nie stać na
> samodzielne sfinansowanie jej budowy - mówi Andrzej Wąsik, starosta powiatu
> wrocławskiego ziemskiego.

I tak właśnie wygląda reforma administracyjna made by Krzaklewski i kolesie.
Dali pod opiekę drogi, nie dali środków na nie. Kto inny odpowiada za drogę,
komu innemu zależy na niej. Ot chociażby tak samo jak z drogą łączącą Małuszów
z Pietrzykowicami, z której korzysta mnóstwo osób jadących do Wrocławia od
strony Świdnicy. Odcinek od Małuszowa do autostrady wygląda jak po
bombardowaniu. Droga podlega pod władze gminne w Kobierzycach, ale oni ją
olewają i mają ku temu uzasadnione powody - przy tej drodze jest tylko jedna
mała wioska (Biskupice) należąca do gminy Kobierzyce, a 99% samochodów jadących
tą drogą to tranzyt w kierunku Wrocławia. Dlaczego wójt Kobierzyc ma dokładać
do drogi z której korzystają głównie mieszkańcy innych gmin? I kółko się
zamyka. W takiej sytuacji logika nakazywałaby drogę przemianować z gminnej na
powiatową i przekazać pod opiekę i finansowanie powiatu. Oczywiście przy
kolejnym założeniu, że powiat ma pieniądze na utrzymanie dróg powiatowych.

> - Remontujemy ulicę Czekoladową i ona będzie alternatywnym dojazdem na
> Bielany - mówi Sławomir Najnigier, wiceprezydent Wrocławia odpowiedzialny za
> inwestycje.

Pierwsze słyszę. Chyba że remontem Czekoladowej pan Najnigier nazywa przebudowę
wiaduktu autostradowego leżącego poza granicami administracyjnymi Wrocławia i
bynajmniej nie wykonywanego ani nie finansowanego przez gminę Wrocław.

> Zdaniem władz miasta powinno to w znaczny sposób odciążyć węzeł bielański, bo
> jadąc w kierunku Strzelina można dotrzeć do autostrady A4 w rejonie Krajkowa.

A co, teraz nie można? Jak komuś jest po drodze to już dawno z tego korzysta.

> Wyremontowanie Bardzkiej i Buforowej miałoby spowodować, że wszyscy
> wyjeżdżający na wschód - w kierunku Katowic i Krakowa - wyjeżdżaliby z miasta
> właśnie tą trasą. Kłopot w tym, że od granic Wrocławia do autostrady jest
> kilka kilometrów drogi, która jest w opłakanym stanie technicznym. A więc
> skutecznie zniechęca do podróżowania tą trasą.
>
G... prawda. Droga na Strzelin jest w zupełnie dobrym stanie. Jak na polskie
warunki ośmieliłbym się nawet rzec w idealnym. W złym stanie i przeciążona jest
ul.Bardzka, a nie nie droga "od granic Wrocławia do autostrady". Nie jest to
zresztą stan taki, żeby ludzie jeździli do aż do Karkonoskiej żeby ominąć
Bardzką, więc jej remont nie będzie miał absolutnie żadnego wpływu na natężenie
ruchu w węźle bielańskim.

Reasumując: mamy głupie prawo, głupią organizację administracji, głupich
urzędników z wiceprezydentem Najnigierem włącznie (co potwierdza zresztą
tegoroczna realizacja programu 14.5). Słowem - mamy przesrane. Jedyne czym się
można pocieszać, to że ekipa Leppera byłaby jeszcze gorsza.
Źródło: forum.gazeta.pl/forum/w,538,15204830,15204830,Byl_sobie_most.html




Szablon by Sliffka (© La femme Nikita - Section One - portal)